CZAS - najcenniejsza waluta
01.05.2026 | KAMIL KUC
Wyobraź sobie, że oprócz złotówek jest jeszcze jedna waluta, którą za wszystko płacisz i jest nią CZAS.
W odróżnieniu od pieniędzy nie możesz zarobić, pożyczyć lub zyskać go więcej. Masz tylko tyle, ile go zostało.
Co więcej, każdy bez względu na stanowisko, popularność czy wygląd, ma go mniej więcej tyle samo.
Dostałaś/dostałeś pewną pulę czasu i możesz wydawać go, na co tylko zechcesz. Możesz wydać godzinę na serial, posprzątanie mieszkania, spacer, randkę, pracę czy medytację.
Jednocześnie nie można wydać go na nic, czyli nie ma neutralnego wyboru, ponieważ on jest ciągle i na bieżąco zużywany. Do Ciebie należy tylko decyzja, w którą stronę go skierujesz.
Na jakiej podstawie będziesz podejmował/podejmowała „decyzje zakupowe”?
Czy lepiej go wydać na chwilowy emocjonalny impuls, czyli np. zobaczenie całego sezonu nowego serialu kryminalnego czy może lepiej przemyśleć tę decyzję pod względem opłacalności w długim terminie i w tym czasie przeczytać książkę o tym, jak działa sztuczna inteligencja lub jak uwolnić się od strachu?
Teraz pytanie, co to znaczy opłacalna decyzja? Nowego czasu nie da się zarobić, ale mamy 100% wpływ na to, jak wykorzystamy ten, który nam pozostał.
Możemy go użyć, aby zbudować coś, co będzie nam służyło w przyszłości. Np. mocny umysł, nową kompetencję, firmę, produkt lub fizyczny dom. Każdy z tych wyborów będzie wymagał „zainwestowania” czasu po to, aby w kolejnych latach zmieniła się jakość naszego życia.
Jedną ze zmiennych, na podstawie których moglibyśmy podejmować decyzje o wydawaniu aktualnego czasu, byłoby to, czy otrzymamy z niego zwrot w przyszłości w postaci wyższego standardu/jakości życia.
Wówczas mogłoby się okazać, że przeznaczanie czasu na kierowanie się impulsami emocjonalnymi (np. wielogodzinnym martwieniem się, czy pragnieniem, aby wszystko rzucić i poczuć natychmiastową chwilową przyjemność), mogłoby być formą zmarnowania tej waluty.
Co więcej, dochodzi jeszcze jeden fundamentalnie ważny czynnik. Wszystko, co zrobimy, ma na nas wpływ i skutek w przyszłości. Albo nas wzmocni, albo nas osłabi.
Jeżeli wydam tydzień czasu na picie alkoholu, granie w gry czy oglądanie seriali, po to tym tygodniu będę mniej efektywny, ciało będzie osłabione i będę potrzebował wydać kolejne tygodnie lub miesiące, aby wrócić do formy.
W efekcie tego osłabiania, cel który zrealizowałbym, wydając na niego tydzień, zajmie mi miesiąc.
Jeden z wniosków jest taki, że nie opłaca się wydawać czasu na cokolwiek, co nas osłabia. I bardzo precyzyjnie wiemy co to za rzeczy. Chodzi o wszelkie formy negatywności. Od oglądania filmów z przemocą i słuchania wulgarnej/agresywnej muzyki, po spożywanie używek czy alkoholu, przez negatywne zachowania jak osądzanie, krytyka czy obwinianie, kończąc na emanowaniu, taplaniu się czy wyrażaniu negatywnych emocji - złość, strach, wina, wstyd.
Jednocześnie - i tu robi się bardzo ciekawie - można też wydać czas na coś, co nas wzmocni, wyciszy umysł i doda energii.
„Więcej energii”
Może to byłoby sekretem do efektywnego wydawania czasu? Im więcej człowiek ma energii, tym więcej może zrobić, stworzyć, ogarnąć, załatwić czy zbudować. Im więcej ma energii, tym bardziej mu się chce i mniej się męczy, ponieważ wykonuje zadania z entuzjazmem czy radością, czyli w tzw. pozytywnym stanie energetycznym. Właściwość tego stanu jest taka, że gdy kończy dane zadanie, ma jeszcze więcej energii niż miał na początku!
Gdybyśmy za wszystko płacili czasem, warto byłoby zrobić wszystko, aby mieć jak najwyższy poziom energii, ponieważ wówczas najefektywniej moglibyśmy go wydać.
Co sprawia, że mamy wyższy poziom energii? On pochodzi z zasad, których się trzymamy. Wyobraźmy sobie, że istnieją ogromne powerbanki o nieskończonej energii. Gdy się pod takiego podepniemy, możemy czerpać, czerpać, czerpać i ona się nie wyczerpuje!
Te powerbanki mają swoje nazwy: odwaga, ochota, akceptacja czy entuzjazm. Największy z nich i dający dostęp do najmocniejszej energii nazywa się miłość. Aby się pod niego podpiąć, należy nieustannie i na każdym kroku kierować się życzliwością, uczciwością, wybaczeniem i troską o siebie oraz innych.
Paradoks polega na tym, że im więcej dajesz z siebie innym, im bardziej pożyteczna/pożyteczny jesteś dla innych osób, tym TY masz więcej energii. Dzięki temu możesz dawać z siebie jeszcze więcej i wróci do Ciebie jeszcze więcej energii i tak cały czas.
Dochodzi do zjawiska win-win, w którym każdy wygrywa. Ten, który ma intencję, aby z siebie dać (ponieważ wszystko, co da, wróci do niego) oraz ten, który otrzymał. Dodatkowo człowiek uświadamia sobie, że nie istnieje coś takiego jak brak, bo gdy z siebie daje (bez poświęcania się), nigdy nie traci, tylko zyskuje.
„Mędrzec nie gromadzi własnych skarbów. Im więcej daje innym, tym więcej ma dla siebie” - Lao Tsu
Gdyby faktycznie było tak, że za wszystko płacimy czasem, najlepiej wydawałyby go osoby z wysokim poczuciem wartości. To takie wewnętrzne rozpoznanie, że wszyscy ludzie są wartościowi (łącznie z nami), wszyscy zasługują na szacunek, a czas (oprócz Życia samego w sobie) jest najcenniejszym skarbem, jaki posiadamy, ponieważ dzięki niemu możemy stworzyć dzieła, które podniosą jakość życia naszego i innych, a co za tym idzie, doprowadzą do wyższego poczucia szczęścia.
Jednocześnie jedno z najważniejszych pytań, które każdy człowiek mógłby sobie nieustannie zadawać, brzmiałoby:
„Co zrobić z czasem, który pozostał? Jak najlepiej go wydać? Na martwienie się, walkę i krytykę, czy wdzięczność i docenianie każdej chwili? Na gromadzenie tego, co chwilowe, czyli dóbr fizycznych czy może budowanie tego, co wieczne, czyli naszego poziomu świadomości? Przeglądać godzinami social media czy może zainwestować go w coś, co przyniesie realną wartość? Czy dążyć tylko do personalnego zysku, czy może oddać go, by służył również innym?”
A co, jeżeli to nie jest tylko metafora? Być może intuicyjnie wyczuwamy, że tak faktycznie może być - to nie złotówki są główną walutą naszego życia, tylko minuty i godziny.
Gdy spojrzymy na to, ile milionów lat już minęło, długość naszego życia wydaje się absurdalnie krótka.
Może warto byłoby zacząć zadawać sobie powyższe pytania? Np. raz dziennie, rano po przebudzeniu: Jak najlepiej wydać czas, który dzisiaj mam do rozdysponowania? Jak zrobić z niego najlepszy użytek?
Zauważyłem, że regularne zadawanie takich pytań potrafi dokonać ogromnej transformacji. Dzięki nim można dosłownie stać się innym człowiekiem. Nie ma się czego bać, to tylko pytania. Mogą wywołać chwilowy dyskomfort, gdy zdamy sobie sprawę z tego, na co aktualnie wydajemy czas, jednak im szybciej zdamy sobie sprawę z tego, gdzie go marnujemy… finalnie mniej go zmarnujemy.
Radzę także podejść do tego tematu bez poczucia winy, to bardzo wszystko ułatwia. Warto sobie wybaczyć te wszystkie przeszłe nierozsądne czy nawet głupie decyzje. Sam podjąłem ich w życiu tak dużo, że gdybym podsumował ile czasu „zmarnowałem” na gonienie za wszelkimi rodzajami przyjemności, to można by w tym czasie zdążyć zostać prezydentem : )
Na zakończenie pamiętaj proszę, że Twój czas jest cenniejszy, niż może Ci się wydawać. Twój czas ma ogromne znaczenie, jest ważny i wartościowy. Twój czas może wnieść wiele uśmiechu i radości w życie innych osób. Może sprawić, że ludzie zaczną być dla siebie łagodni, życzliwi i kochający. Twój czas to dar dla tego świata. Dosłowny dar, to nie jest przenośnia. Bez względu na co do tej pory go wydawałaś/wydawałeś, zawsze możesz podjąć decyzję, aby wydać go na coś innego. Każdy dzień to nowa szansa, aby zrobić z niego jak najlepszy użytek. Nawet jeżeli to miałoby być uśmiechanie się do nieznajomych na ulicy. Taki uśmiech może odmienić czy ‚uratować’ życie drugiej osobie.
Twój czas jest cenny! Pamiętaj o tym przy każdej decyzji, którą będziesz podejmowała/podejmował.
Dziękuję bardzo za Twoją uwagę! Dziękuję, że wybrałaś/wybrałeś wydać czas na przeczytanie tego artykułu. Bardzo to doceniam!
Mocno pozdrawiam!
Kamil
PS. W najbliższy poniedziałek zaczyna się warsztat głębokiej pracy nad poczuciem wartości/samooceną. Jeżeli masz ochotę, aby efektywniej zarządzać tą najcenniejszą walutą, gorąco zapraszam!
PRZEŚLIJ DALEJ:
Dziękuję za Twoją obecność! Polecam dołączenie do "Newslettera Bez Stresu". Otrzymasz co niedzielę porady nt. uwalniania, radzenia sobie ze stresem i ograniczającymi przekonaniami, pracy z podświadomością czy rozwoju świadomości.
© 2025 - Świadome Relacje. Wszystkie prawa zastrzeżone