To nie głód nas więzi, tylko kara, która przychodzi później
09.06.2026 | KAMIL KUC
To nie głód nas więzi, tylko kara, która przychodzi później.
W mailu wysłanym do uczestników wczorajszego warsztatu introspekcji opisałem mechanizm uzależnień. Uznałem, że ta wiedza jest na tyle ważna, że podzielę się nią również tutaj.
Oczywiście takich mechanizmów można opisać wiele, z różnych stron i różnymi słowami.
Chciałbym zwrócić uwagę na to, co dzieje się, gdy już ulegniemy *impulsowi.
(Impulsem może być jedzenie, używka, gra, zakupy, narzekanie, wybuch emocjonalny itp.)
1. Napięcie
Zacznijmy od napięcia. Jest sobie miły i spokojny dzień i nagle pojawia się w nas charakterystyczne napięcie. Ono może mieć dowolny charakter. Doświadczamy go jako emocjonalnego dyskomfortu.
Następnie to napięcie prowadzi do:
2. Głodu
Uruchamia się głód na słodycze, alkohol, masturbację, zajrzenie do social media, przejrzenie informacji o świecie, zagranie w grę itp.
Doświadczamy go jako poczucia MUSZĘ. Wewnętrznego przymusu, który wydaje się mocniejszy od nas.
Ten głód zazwyczaj brzmi bardzo rozsądnie. Podczas warsztatu wykonaliśmy kilka ćwiczeń, aby zobaczyć, jak nas przekonuje, czym nas straszy, co nam obiecuje. Twierdzi, że będzie nam lepiej, że ulży, że to nic takiego, że wszyscy tak robią i raz nie zaszkodzi, że oszalejemy, jak nie sięgniemy po to coś, że będzie ciężko i będziemy cierpieć.
Finał jest taki, że:
3. Ulegamy
Ulegamy impulsowi. Sięgamy po to, co wcześniej obiecywaliśmy sobie, że już nie sięgniemy.
Dzięki temu, że ulegliśmy, odczuwamy:
4. Chwilową ulgę
Pragnienie zostało zaspokojone. Odczuwamy chwilowy spokój, przyjemność lub satysfakcję. Nie ma już napięcia, nie ma głodu. W końcu upragniony relaks.
I tu zaczyna się moment, na który chciałbym zwrócić szczególną uwagę. Ten relaks niestety nie trwa wiecznie (ponieważ nie pochodzi z naszego wnętrza, tylko najczęściej został wywołany jakąś zewnętrzną substancją, czynnością itp.).
Relaks się kończy, a my odczuwamy:
5. Wstyd i poczucie winy!
Dociera do nas, że ulegliśmy, że złamaliśmy obietnicę, że słabość wygrała, że znów 1:0 dla naszego ego. Uświadamiamy sobie, że odpalił się stary mechanizm szukania ulgi, któremu ulegliśmy. Dodatkowo mamy już w sobie wiele przekonań i osądów na temat porażek i nas samych, co prowadzi nas do
6. Samokarania
Zaczynamy wpadać w spiralę potępiania, biczowania, upadlania, zawstydzania czy autoagresji. Czujemy się słabi i beznadziejni. Twierdzimy, że zawiedliśmy, pojawia się zwątpienie, czy kiedykolwiek wyjdziemy z tego cyklu.
I teraz robi się interesująco, ponieważ ten wstyd, wina i mechanizm samokarania prowadzą do
7. Napięcia !!!
Wracamy do punktu wyjścia! Odczuwamy niekomfortowe napięcie. Wybudza nas w nocy, pojawia się po rano lub wraca wieczorem. Jest nieprzyjemne i niewygodne. Po chwili umysł wyświetla nam obraz, jak moglibyśmy pozbyć się napięcia, co prowadzi nas do…
8. Głodu
I resztę historii już znamy.
Napięcie ➡️ Głód ➡️ Uleganie ➡️ Chwilowa ulga ➡️ Wstyd/wina ➡️ Samokaranie ➡️ Napięcie ➡️ Głód
W takim mechanizmie można „utknąć” na dziesięciolecia.
To, na co chciałem zwrócić uwagę, to wina/wstyd, które są paliwem dla dalszego napięcia.
Obwinianie siebie, wyzywanie od słabych, potępianie, zawstydzanie, to wszystko stanowi paliwo/pożywkę dla kolejnych napięć, od których będziemy znów szukali ulgi.
Co w takim razie zrobić?
Uświadomić sobie, że zarówno wina, jak i wstyd w niczym nas nie chronią i w niczym nie pomagają. To kłamstwo!
Wina i wstyd nie chronią przed popełnianiem błędów, nie czynią nas bardziej moralnymi, nie strzegą od egoizmu czy folgowania sobie. Wina nas nie pilnuje i nie pomaga w poprawieniu siebie. Wina i wstyd prowadzą do destrukcji, a nie do życia i zdrowia. Wina i wstyd są paliwem dla uzależnień i przywiązań, a nie drogą do wolności.
Do zdrowia i wolności prowadzi łagodność wobec siebie. Wybaczenie sobie! Traktowanie siebie życzliwie, nawet wtedy, gdy ulegniemy impulsowi. To one sprawiają, że nie uruchamia się spirala winy i wstydu. Bierzesz odpowiedzialność za to, co się wydarzyło i sobie wybaczasz! Nie szukasz dla siebie kary, nie idziesz w destrukcję, tylko traktujesz siebie łagodnie, nawet wtedy, gdy zdarzyło Ci się ulec impulsowi. Łagodnie, to nie znaczy, że sobie pobłażasz. Widzisz, co się stało, uznajesz to i bierzesz odpowiedzialność bez niszczenia siebie.
Odpowiedzialność jest tym, na co zamieniamy poczucie winy. Wyciągamy wnioski, wyrażamy skruchę, jeżeli zrobiliśmy coś przeciwko komuś, dążymy do zadośćuczynienia, lecz nie wymierzamy sobie kary tkwieniem w winie, bo ona nie wnosi nic pozytywnego w niczyje życie.
Poprzez nieustanne wybaczanie sobie, życzliwość wobec siebie, łagodność, stajemy się wewnętrznie coraz mocniejsi i właśnie dzięki temu nadejdzie dzień, w którym będziemy już tak mocni, aby zrezygnować z danego uzależnienia czy przywiązania. Ono już nie będzie nam potrzebne.
Mocny człowiek to taki, który jest wyrozumiały, łagodny i wybaczający, a nie surowy, potępiający czy karzący. Bierze odpowiedzialność i rezygnuje z winy. To żadna sztuka, aby siebie potępić czy krytykować, to każdy potrafi.
Sztuką jest powiedzieć: wybaczam sobie! Odpuszczam sobie! Nie będę siebie potępiał za błąd. Miałem prawo go popełnić. Jestem człowiekiem, a nie świętym chodzącym po wodzie. Nie jestem żadnym grzesznikiem, to był po prostu błąd. Nadal jestem wartościowy. Wezmę za niego odpowiedzialność, wyciągnę wnioski, zrobię wszystko, aby więcej go nie popełnić, lecz nie przestanę siebie szanować.
Oto recepta na wyjście z przywiązań i uzależnień. Miłowanie siebie, a nie potępianie. Wyrozumiałość dla człowieczej nieidealnej natury.
Troszcz się o siebie, szanuj i bądź dla siebie łagodna/łagodnym. Zasługujesz na wybaczenie zawsze, bez względu na przeszłe błędy. Wyciągaj wnioski, napraw to, co możesz, przeproś i szukaj wsparcia, lecz wiedz, że nie musisz siebie nienawidzić, aby doświadczyć zmiany.
Trzymaj się ciepło!
Ściskam bardzo!
Kamil
PRZEŚLIJ DALEJ:
Dziękuję za Twoją obecność! Polecam dołączenie do "Newslettera Bez Stresu". Otrzymasz co niedzielę porady nt. uwalniania, radzenia sobie ze stresem i ograniczającymi przekonaniami, pracy z podświadomością czy rozwoju świadomości.
© 2025 - Świadome Relacje. Wszystkie prawa zastrzeżone