Od czego zacząć uzdrowienie relacji?
05.07.2026 | KAMIL KUC
Od czego zacząć uzdrowienie związku/relacji lub powtarzającego się wzorca w relacjach?
Posłużę się przykładem z pierwszego spotkania Warsztatu Introspekcji w obszarze związków i relacji. Jego intencją było doświadczenie na własnej skórze, że to my sami jesteśmy przeszkodą w sukcesie, którego chcemy doświadczyć.
Wykonaliśmy ćwiczenia, które pokazały nam, jak wiele etykietek przykleiliśmy do siebie, do ludzi i do relacji z nimi.
Chodzi o te wszystkie osądy, że czegoś nam brakuje, jeżeli ktoś nie jest dla nas uprzejmy, że coś jest z nami nie tak, jeżeli ktoś nie przychodzi na randkę i że to przez nas, gdy bliska osoba nie odbiera telefonów lub nas unika.
Mamy też etykietki wobec tych osób. Twierdzimy, że są nieuprzejme, nieuczciwe, zdradzają, nie można im ufać itp.
Co więcej, wyszło również, że osądzamy związki i relacje same w sobie! Uważamy, że nie ma znaczenia ile z siebie damy i jak bardzo się zaangażujemy, bo na samym końcu i tak wszystko zakończy się w jakiś negatywny sposób.
Te wszystkie etykietki to inaczej osądy. Wydaje nam się, że są prawdziwe, logiczne i rozsądne. To, czego często nie widzimy, to że każdy z nich jest sposobem, w jaki atakujemy sami siebie!
Jeżeli mógłbym widzieć prawdę i fakty, a wybieram widzieć osąd i etykietkę, to w ten sposób atakuję siebie i jednocześnie odbieram sobie okazję do większego szczęścia czy spokoju.
Czy w takiej sytuacji jestem w stanie zobaczyć pozytywne rozwiązanie danej sytuacji czy relacji? Skądże. Ono znajduje się pod etykietkami, które przykleiłem. One nie przepuszczają mnie dalej. Nie są przeźroczyste, więc nie widzę, co jest pod nimi.
Wówczas staję przed wyborem - albo trzymam się dalej osądów wobec całej sytuacji lub podejmuję ryzyko, aby z nich zrezygnować i zobaczyć, jak inaczej mógłbym widzieć to wszystko.
Pod koniec warsztatu wykonaliśmy prostą wizualizację, aby zobaczyć tych ludzi inaczej.
W ten sposób widzimy zmianę perspektywy. Najpierw zobaczyliśmy, jak to jest patrzeć na nich przez pryzmat przekonań w umyśle, czyli przez etykietki pochodzące z ego.
Następnie zechcieliśmy zobaczyć ich tak, jak widzi ich nasze serce, czyli bez tych wszystkich etykietek.
Co się zmienia? Widzimy całą sytuację szerzej, jesteśmy łagodniejsi i bardziej wyrozumiali. W miejsce osądów pojawia się zrozumienie.
Gdy tylko „wychodzimy z siebie”, czyli przestajemy patrzeć przez nasze małe i ograniczone ‚ja’ cała sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Jest nam łatwiej zrozumieć, przez co przechodzi druga osoba oraz dlaczego podejmuje takie, a nie inne decyzje.
Od wieków ludzie mówili o mądrości serca. Wielu ludzi traktuje to wyłącznie jako poetycki i niepraktyczny frazes. Okazuje się, że ta perspektywa jest bardzo realna i bardzo praktyczna. Jeżeli mamy intencję, aby jej doświadczyć, to tylko kwestia czasu, aż zobaczymy tę sytuację z innej perspektywy.
Od czego zatem zacząć uzdrowienie/przepracowanie relacji? Od chęci odpuszczenia tego, w co na jej temat wierzymy i co czujemy. Synonimem tego procesu jest wzięcie odpowiedzialności. Zamiast pracować nad relacją (nie mamy wpływu na drugiego człowieka) pracujemy nad tym, jak ją widzimy. Odpuszczamy każdy osąd i etykietkę, jaka się pojawia.
W ten sposób metaforycznie schodzimy z głowy do serca i dochodzimy do pewnego paradoksu. Odkrywamy, że wcześniejsze twierdzenie, że dana relacja wymaga uzdrowienia lub przepracowania, także było rodzajem osądu. Wtedy wydawało się nam, że nie czujemy się szczęśliwi, bo ktoś się do nas nie odzywa, nie dał podwyżki, nie odebrał telefonu lub nie przyszedł na randkę.
Im więcej w nas akceptacji, tym bardziej dostrzegamy, że każda relacja jest perfekcyjna taka, jaka jest. Odpuszczamy dążenie, aby ludzie inaczej nas traktowali i pozwalamy im być dokładnie takimi, jakimi są.
I wtedy dzieje się coś, co trudno jakkolwiek wyjaśnić. Gdy odpuszczamy chęć, aby ludzie się zmienili, to właśnie wtedy zaczynają się zmieniać. Gdy odpuszczamy chęć, aby jakakolwiek relacja była inna, to właśnie wtedy ona się zmienia. Gdy odpuszczamy chęć, aby zmienić siebie, to właśnie wtedy zmienia się to, jak wszystko widzimy.
I choć nie rozumiemy intelektualnie, jak to jest możliwe, przypomina się nam, że kiedyś wyraziliśmy intencję, aby doświadczyć mądrości serca.
Nie wierz na słowo, sprawdź.
„Twoje serce zna drogę. Biegnij w tym kierunku.”
Rumi
PRZEŚLIJ DALEJ:
Dziękuję za Twoją obecność! Polecam dołączenie do "Newslettera Bez Stresu". Otrzymasz co niedzielę porady nt. uwalniania, radzenia sobie ze stresem i ograniczającymi przekonaniami, pracy z podświadomością czy rozwoju świadomości.
© 2025 - Świadome Relacje. Wszystkie prawa zastrzeżone